Komenda chodz
 



Nawyk przychodzenia do człowieka wyrabiamy u szczeniaka już w ciągu pierwszych tygodni pobytu. Maluch biega po domu jest np. w kuchni. Stajemy jak najdalej od niego, ale w tym samym pomieszczeniu i wołamy Dusty, Dusty, przeplatając imię cmokaniem, zachęcającym do jedzenia. Jeśli piesek nie reaguje od razu trzeba przykucnąć i ponowić wołanie. Gdy przyjdzie, nagradzamy go kawałkiem mięska, głaszczemy, chwilę czasu poświęcamy na zabawę. Po około pół godzinie ćwiczenia powtarzamy i w ten sposób przywołujemy malucha ok. 10 razy dziennie. Po dwóch dniach zwiększamy odległość i przywołujemy pieska z najdalszych zakątków mieszkania i za każdym razem nagrzdzamy smakołykiem, głaszczemy, chwalimy. Nawet jeśli szczeniak pzrybiega do nas od razu pełnym galopem, to i tak nie pzrestajemy ćwiczyć. Właśnie na tym etapie często popełnia się błędy. Właściciele pzrestają podawać smkołyki (bo on już wie o co chodzi), albo nie przywołują psa kilka razy w ciągu dnia. Dlatego pies i właściciel muszą nabrać nawyków: pies, że pzrychodzi na wezwanie, właściciel, że nagradza go za każde pzryjście. Błędem jest twierdzenie, że po jakimś czasie wystarczy tylko chwalenie. Czy gdyby pracodawca na koniec miesiąca najpierw nam płacił, a po paru miesiącach tylko klepał po plecach, mielibyśmy ochotę na dalszą pracę? Na wychowanie psa trzeba spojrzeć właśnie pod tym kątem. Psa należy wyprowadzać na spacer nie przy okazji zakupów czy wynoszenia śmieci. Ma to być czas poświęcony wyłącznie psu
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 3 odwiedzający (24 wejścia) tutaj!